Bieg Niepodległości w Warszawie w biało-czerwonych barwach
Rafał Wójcik (KKL Timex Kielce) i Agnieszka Gortel (AKS Chorzów) zwyciężyli w Warszawie w XXI Biegu Niepodległości ze startem i metą w Alejach Niepodległości. 10-kilometrową trasę pokonało w deszczowej pogodzie pięć i pół tysiąca osób, wśród nich m.in. wicemistrz olimpijski i świata w rzucie dyskiem Piotr Małachowski (Śląsk Wrocław).
Na starcie utworzona została najdłuższa w Polsce “żywa” flaga narodowa. Na długości kilkuset metrów po jednej stronie ulicy ustawili się uczestnicy w białych koszulkach, po drugiej – w czerwonych. Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego, sygnał do rozpoczęcia biegu dała Irena Szewińska.
“To była znakomita impreza” – ocenił Wójcik. Karierę zaczynał na przeszkodach (siedem razy był mistrzem kraju), dochodząc do olimpijskiego półfinału w Sydney w 2000 roku. Potem “przerzucił się” na długie dystanse. W mistrzostwach Europy w Goeteborgu w 2006 roku był dwunasty w maratonie.
W środę wyprzedził wicemistrza Polski w półmaratonie Michała Smalca (Podlasie Białystok). Natomiast Gortel – złota medalistka tej imprezy finiszowała przed olimpijką ubiegłorocznych igrzysk w Pekinie Anną Jakubczak (Agros Zamość) i reprezentantką kraju w triathlonie Marią Cześnik (KS Biuro Podróży AS Szczecin).
Wielce zadowolony był debiutujący w zawodach biegowych Piotr Małachowski. “Planowałem pokonać 10 km w półtorej godziny, a uzyskałem czas o 25 minut lepszy. To wielka dla mnie satysfakcja, większa tym bardziej, że mogłem jeszcze biec dalej. Teraz dopiero czuję zakwasy, ale to normalne. Najważniejsze, że nabrałem ochoty do startu w takich imprezach i już mam w planie następne 10 km, w Sylwestra w Brzozie koło Bydgoszczy” – powiedział PAP dyskobol.

Mistrz Europy z Budapesztu (1998) i brązowy medalista (2002) w biegu na 400 m przez płotki Paweł Januszewski, również miał powody do zadowolenia. “Mimo deszczu biegło mi się bardzo przyjemnie. Tym razem nie nastawiałem się na bicie rekordu życiowego; starałem się pomagać na trasie piętnastu kolegom z pracy, których zachęciłem do startu”.
Jedyną osobą, która brała udział we wszystkich, 21 Biegach Niepodległości w Warszawie, był 83-letni Jan Niedźwiecki. Wielce szczęśliwy po minięciu mety mówił: “Nikt nie musiał czekać specjalnie na mnie. Limit na pokonanie 10 km wynosił dwie godziny, a ja dotarłem kwadrans przed nim”.
wkrótce szczegółowa relacja z Biegu, zdjęcia oraz materiały wideo.
źródło: Sport.pl
foto: PAP

























![1-11-183 [50%]](http://farm3.static.flickr.com/2524/4114844316_b7dd8cb3fe_s.jpg)
![1-11-180 [50%]](http://farm3.static.flickr.com/2705/4114843768_5f9b40fcb6_s.jpg)
![1-1-54 [1024x768]](http://farm3.static.flickr.com/2485/4114842810_7472cefe94_s.jpg)
![1-1-38 [1024x768]](http://farm3.static.flickr.com/2791/4114842668_e444c8cbff_s.jpg)
![1-1-37 [1024x768]](http://farm3.static.flickr.com/2716/4114073213_007725aafe_s.jpg)
![1-1-36 [1024x768]](http://farm3.static.flickr.com/2600/4114072801_76a2d8d788_s.jpg)





11 listopada 2009 o 21:01
jestem szczęśliwa po biegu, czas 1godz i prawie 11 min zaskoczyły mnie, bo wydawało się, że nie zdążę w 2 godziny. Mazurek Dąbrowskiego wycisnął łzy i poczułam się znowu patriotycznie. A przez cały czas w trakcie biegu wszyscy się do siebie uśmiechali. Długo będę pamiętała to wydarzenie.
11 listopada 2009 o 21:23
Każdy z nas przeżywa bieganie jako osobiste doświadczenie wolności. Dzisiaj zebrało się kilka tysięcy takich doświadczeń w jednym miejscu i czasie, żeby stać się wspólną manifestacją wolności.
BYŁO WSPANIALE!
11 listopada 2009 o 21:42
Jeszcze takiej jazdy na rolkach nie miałem. Dobra trasa, wokół wspaniali ludzie a jednocześnie wzniośle. W takim biegu brałem udział po raz pierwszy i bardzo mi się spodobało. Dzięki wszystkim i do następnego spotkania !
12 listopada 2009 o 11:08
A kto dostał dalsze nagrody za miejsca 21 i 1918 i za chipy?
12 listopada 2009 o 19:40
Jak rok temu, bieg był dla mnie wspaniała chwila.
Zapraszam na bieg w ROUEN (Francja) !!!!!!!!!!!
12 listopada 2009 o 21:19
Bylo wspaniale!deszcz orzezwial…juz po pierwszysch metrach wszyscy mielismy mokre buty ale nikt sie tym nie przejmowal..
cudowna atmosfera..biegnac w morzu bialo-czerwonych koszulek czulam sie dumna bedac Polka!i mimo ze lubie sie “przewietrzac”to nigdy nie opuszcze moejgo kraju!
do zobaczenia kochani za rok!